Poranek upłynął pod znakiem niemieckich lotów rozpoznawczych nad Anglią. Samotne samoloty Luftwaffe sondowały obronę – od Firth of Forth po ujście Tamizy. Dopiero po południu niebo nad Kanałem La Manche rozdarł huk setek silników.
O 15:10 nad Dover wleciała pierwsza formacja – 9 maszyn. Chwilę później, za nimi, nadciągnęła ogromna chmura ponad 170 Bf 109 i Bf 110, mających wciągnąć RAF w wyczerpującą walkę. Celem wydawało się Biggin Hill – serce brytyjskiej obrony. Generał Keith Park jednak nie dał się sprowokować – zamiast frontalnej bitwy zorganizował selektywne przechwycenia.
W krótkich starciach RAF zestrzelił 4 maszyny wroga, a ogień artylerii przeciwlotniczej dopełnił strat Luftwaffe. Reszta formacji zawróciła nad Kanał.
Kolejny atak, o 17:25, skierował się nad Rochester. Tutaj RAF znów okazał się skuteczny – 4 kolejne niemieckie maszyny spadły w płomieniach.
Choć dzień przyniósł także dramaty – kilku pilotów z 85. Dywizjonu zostało zestrzelonych, a Kanadyjczyk por. Harry Hamilton poległ w walce – Brytyjczycy pokazali, że są gotowi bronić nieba nad Londynem i południem kraju.
To był dzień nieustannych prób Luftwaffe, ale także dzień, w którym RAF – mimo strat – zdołał zatrzymać niemiecką ofensywę.
Towarzystwo Przyjaciół
Dąbrowy Górniczej
Towarzystwo Przyjaciół
Dąbrowy Górniczej
ul. Legionów Polskich 69
41-300 Dąbrowa Górnicza
Strona główna | O nas | Usługi | Blog | Kontakt
Strona stworzona w kreatorze www WebWave © 2018